W dniach 20 i 21.04.2013r. Grupa Miłosierdzia Bożego istniejąca przy klasztorze OO. Bernardynów zorganizowała pielgrzymkę do Lichenia i Częstochowy. Pragnęliśmy stanąć przed ukochanym wizerunkiem Niepokalanej Królowej Polski, by zaprosić Ją do bycia razem z nami w codziennych zmaganiach. Chcieliśmy jeszcze raz powiedzieć naszej i łaskawej Matce że jesteśmy przy Niej, pamiętamy i czuwamy.
W autokarze pod przewodnictwem O. Gwardiana Lucjusza przy wsparciu Brata Michała oraz uczestników pielgrzymki zanosiliśmy modlitwy o szczęśliwą podróż, wielbiliśmy Boga naszego Stwórcę przez pośrednictwo naszej Królowej. Opatrzność Boża szczęśliwie zaprowadziła nas do Lichenia.

Przed wieczorną Mszą św. poznaliśmy historię cudownego obrazu Bolesnej Królowej Polski zaś uczestnicząc w Adoracji Najświętszego Sakramentu zawierzaliśmy Bożej  Opatrzności nas samych   i wszystkie sprawy drogie naszym sercom przez orędownictwo Tej, która przywiodła nas do swego Niepokalanego Serca w wizerunku Bolesnej Królowej Polski. Po tych jakże budujących chwilach umacniających nasze wnętrze czekała na nas obiadokolacja, by pokrzepić nasze ciała. Wspaniała Organizatorka operatywna p. Danusia zadbała o to, jak również o miejsce w bezpośredniej bliskości Bazyliki. Po krótkim odpoczynku uczestniczyliśmy we Mszy św. którą w naszych intencjach sprawował      O. Lucjusz. Dzień zakończyliśmy wieczorną Maryjną procesją przed Bazyliką.

W niedzielny poranek w drugim dniu pielgrzymki po śniadaniu wyruszyliśmy na spotkanie Jasnogórskiej Królowej Polski, by przed Jej wizerunkiem zapewnić o naszej miłości. Wspólne modlitwy w autokarze rozbudzały nasze serca , otwierały i przygotowywały na to spotkanie. W Częstochowie byliśmy wcześniej niż to było zaplanowane, a więc każdy z nas miał dużo czasu na osobiste modlitwy i adorację.

Centralnym punktem pobytu na Jasnej Górze była Msza św. przed Cudownym Obrazem. W czasie Eucharystii polecaliśmy się Maryi i Jej orędownictwu u Syna.
Pielgrzymka dostarczyła nam radości wspólnej drogi i modlitwy. Pełni byliśmy miłych wrażeń z przeżytych chwil. Bogu niech będą dzięki...