Została rzucona propozycja: „spotkajmy się” I spotkaliśmy się. Było warto!

Nasza młodość stanęła nam przed oczami, kiedy śpiewaliśmy w czasie Mszy Św. w Klasztorze OO. Bernardynów, gdzie wszystko się zaczęło…

O. Metody taki jak zawsze, może tylko bardziej przyprószony siwizną.

Wróciły wspomnienia z dawnych lat, kiedy oglądaliśmy stare zdjęcia w czasie spotkania przy ognisku. Znów byliśmy jedną wielką wspólnotą…




I znów wróciła młodość, beztroskie i pełne radości chwile…., kiedy to kształtowały się nasze charaktery, poglądy na życie i kiedy marzyliśmy jeszcze o własnych domach, rodzinach, dzieciach i podróżach….

Opowiadaliśmy sobie, ile z tych marzeń  już się zrealizowało i które plany zweryfikowało samo życie……

My, po 30 latach,  wciąż wewnątrz tacy jak zawsze, chociaż na zewnątrz przybyło zmarszczek, kilogramów, a ubyło włosów…..

I wspólnie postanowiliśmy, że…. nie było to jeszcze nasze ostatnie słowo i że…. ciąg dalszy nastąpi…..:)

 

Realacja foto w fotogalerii